Tata do zadań specjalnych

Tata do zadań specjalnych - Zanim zacznę mówić...

 

 

Czy zastanawiałeś się czasami po co rozmawiamy? Na pewno zwróciłeś uwagę na wszelkie trudności Twojego dziecka z mową. Na ogół jednym z pierwszych sygnałów, które budzą niepokój rodziców jest opóźniony rozwój mowy. Jeżeli Twoje dziecko ruchowo rozwijało się prawidłowo, byś może nikt nie zwrócił uwagi na jego problemy, dopóki nie stało się oczywistym, że zbyt długo nie mówi.

Najczęściej od tego momentu zaczyna się walka o mowę. Każda matka marzy o tym, by usłyszeć słowo "mama". Każdy ojciec czeka na chwilę, gdy dziecko zawoła: "tato!"

To naturalne. Zastanówmy się jednak nad tym, czy mowa jest najważniejsza. Brzmi to dziwnie? Jak herezja? Byś może. A jednak tak - mowa nie jest najważniejsza.

 

Wyobraź sobie, że nagle przestałeś mówić. Nie możesz wypowiedzieć ani jednego słowa. Czy to oznacza, że nie możesz nic zakomunikować? Z pewnością wykorzystasz wszystkie znane Ci sposoby, żeby osiągnąć porozumienie z otoczeniem! Będziesz stroić miny, gestykulować, pokazywać palcem, może coś narysujesz, napiszesz... Będziesz bardzo intensywnie sprawdzał, czy druga osoba Cię rozumie - spoglądał jej w oczy, obserwował reakcje. Starał się jeszcze bardziej, jeżeli zobaczysz, że to co chcesz przekazać nadal pozostaje niejasne.

 

Zastanówmy się - skąd masz takie umiejętności? Dlaczego tak zależy Ci na tym, by byś zrozumianym?

Odpowiedź znajdziesz we wczesnym rozwoju niemowlęcia.

Nim dziecko osiągnie etap w którym może porozumiewać się za pomocą mowy uczy się gestykulować, śledziś wzrokiem kierunek patrzenia osób dorosłych, w końcu - pokazywać palcem rzeczy, które je interesują. Wyobraź sobie malca w wózku. Jedziecie ulicą a dziecko pokazuje - a to psa, a to jadący samochód. Za chwilę zauważy liście na drzewie i pokaże. Po co? Przecież nie chce otrzymać psa, samochodu ani drzewa. Pokazuje je, żeby Cię zainteresować - podzielić się tym, co dla niego fascynujące. Na tym etapie będzie uważnie sprawdzać, czy Ty wiesz, co ono pokazuje. Roczne niemowlę potrafi już nawet budowaś "zdania"! Tak - nie mówi, ale wypowiada się w złożony sposób. Pokazuje palcem okno i robi gest "papa" - chce powiedzieć, że wyszłoby na spacer. Dziecko roczne wie już doskonale, że rodzic to odrębna, autonomiczna jednostka, która nie ma tej samej wiedzy o świecie co ono. I dlatego chce się komunikować.

 

Spróbuj mówiąc do Twojego dziecka wykonywać jak najwięcej gestów - wyraźnie, w sposób nawet teatralny. Wyraźną mimiką sygnalizuj swoje emocje. Zapomnij o słowie "powiedz". Zamiast wydawać dziecku polecenia "powiedz co chcesz" rozłóż szeroko ręce, zrób zdziwioną minę i poinformuj "nie wiem, czego chcesz". Wydaje się, że to taka sama sytuacja? Nie do końca. W pierwszej wersji dajesz dziecku zadanie do wykonania. W drugiej uczysz je, że macie inną wiedzę o świecie. Uczysz je myśleć a nie wykonywać zadania.

 

 

Joanna Ławicka - Pedagog specjalny, doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Prezes zarządu Fundacji Prodeste od 2013 r. Autorka popularnej książki "Nie jestem kosmitą. Mam zespół Aspergera".

 

 

 

 

PATRONAT

Ogólnopolska  baza specjalistów

 

REKLAMA