ARTYKUŁY

Zanim wpadniesz w szpony

Diagnoza dziecka to bardzo traumatyczny dla każdego rodzica moment. Traumatyczny z wielu powodów. Każdy z nas chce po pierwsze  mieć dziecko rozwijające się jak inne - dzieci koleżanki, sąsiadki czy inne dzieci w rodzinie. Po drugie nikt nie jest przygotowany na posiadanie dziecka chorego czy z wyzwaniami, niekiedy nie mówiącego.

Szczególnie trudną rzeczą u naszych dzieci jest brak mowy i brak tego jednego słowa, które chce usłyszeć każdy czyli "mama".

 

Na poczatku drogi, gdzie jest diagnoza czy nasze wątpliwości czujemy się zagubieni. Mnóstwo informacji. Czesto wręczona kartka i zamkniete czy zatrzaśniete drzwi. Stoimi i co dalej? Co robić? 

I na to tylko czekają różne osoby w internecie. By "pomóc".

 

By swoimi "dobrymi slowami" pokierować rodzica, żeby wiedział gdzie iść. 

 

Co więc ma robić taki rodzic?

Na poczatek pamietaj:

Podawanie tym.dzieciom leków od psychiatry nie rozwiąże problemu. - a i owszem, ale przecież niekiedy nasze dzieci mają inne schorzenia towarzyszące, jak choćby padaczkę. I na to leki brać trzeba. Cóż, tego internet również nie poleca. Co więcej - wiele anonimowych osób odradza branie leków, co kończy się raczej mało pozytywnie.

Oczywiście króluje dieta i chelatacja pod różnymim postaciami:

"Trzeba dziecko chelatowac z metali , poczytaj protokoły Cartera.
Oczywiście dieta bez cukru glutenu i nabiału." - nieważne, że nazwa pomylona, ważne, że cos polecimy. Resztę ktoś doczyta i poda, ktoś zarobi. Bo na tym to polega. Na tym, że ktos sprowadza coś z USA, sprzedaje. Zamówienia realizowane sa grupowo. Obejmują dziesiątki osób zajmujących się naganianiem kolejnych klientów przekoknanych, że akurat te suplementy z USA sa znacznie lepsze. 

"Autyzm się leczy wierz mi tylko trzeba cierpliwości zachowania bezwarunkowo diety" - grunt to dawanie rodzicom nadziei. Tylko co, gdy zachowują bezwarunkowo dietę, a dziecko nadal będzie miało autyzm? Reklamacji autor posta nie przyjmie.

"Dieta 3 razy bez i odtrucie z metali ciężkich pomaga i to bardzo" - z 3 razy to zwykle pamiętamy 3 zdrowaśki do pieca. Widać, że tu też to działa. 

Oczywiście polecany jest olej z konopi, ale uwaga

"Olej z konopi, ale ten prawdziwy- dostac nuestety nie jest latwo" - czyli wszyscy oszukują, kłamią i chcą sie dorobić na chorych dzieciach i fałszują olejki? Budujące.

Zjawiają sie też sprzedawcy 

"Proszę poczytać Laminine a autyzm. Mogę skontaktować z tatusiem chłopca mającego autyzm i przyjmującego Laminine. Efekty były szybko. To naturalny suplement z badaniami klinicznym." - pod płaszczykiem pomocy na priv sprzedaja preparat za grube pieniądze.  Oczywiście cały czas twierdzą, że nic nei chcą sprzedać, a jedynie pomóc. Ta pomoc to wydanie pieniędzy na preparat nieprzebadany, bez badań klinicznych, co więcej z bardzo podejrzanym marketingiem

No i zawsze wraca "autyzm poszczepienny"

"Homeopata. Koleżanka bardzo sobie chwali. Syn ma autyzm poszczepiennych." - nie ważne, że ponad 100 niezależnych badan potwierdziło co innego. Internet wie swoje.

i mit koleżanka, sąsiadka itp. 

 

Do tego 

"Książka obowiązkowa: "niacyna w leczeniu"" 

 

 

I na koniec super rada

"Unikaj aluminium - żadnych napojów w kartonie, nic pieczonego w foremkach aluminiowych, nie zawijać w folię aluminiową, nie używać tacek na grillu, zrezygnować z konserw ( czym lżejsza puszka, tym ma więcej aluminium) - jak w domu są okna aluminiowe to niech unika pomieszczeń o dużym nasłonecznieniu itp - aluminium pod wpływem wysokiej temperatury się utlenia i wchodzi w reakcję z pożywieniem czy powietrzem ... - po jakimś czasie objawy powinny lagodniec"

 

 

Ignorancja w społeczeństwie jest olbrzymia. Co ma więc robic rodzic na poczatku drogi? Jak oddzielac ziarno od plew? Jak wybrac droge właściwą? Jak wiedzieć, że cos jest lepsze dla jego dziecka? Czym sie kierować?

Te pytania pozostają otwarte.

 

PATRONAT

Ogólnopolska  baza specjalistów

 

REKLAMA